Półka Sukcesu

czwartek, 10 września 2026

Banki centralne napędzają globalny popyt na fizyczne złoto


Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która pogłębiła się na początku września. Wzrostom sprzyjały przede wszystkim słabsze dane z amerykańskiej gospodarki, osłabienie dolara, zmieniające się oczekiwania dotyczące polityki Rezerwy Federalnej oraz napływ kapitału do funduszy ETF opartych na złocie. Długoterminowym wsparciem dla rynku pozostają także zakupy banków centralnych.  

 

Sztabki złota. Fot. Pixabay

"Perspektywy złota są obiecujące. Wynika to przede wszystkim z tego, że banki centralne, dywersyfikując swoje rezerwy i zmniejszając zależność od dolara, starają się zabezpieczać finanse właśnie w złocie" – mówi Paweł Mazurek, prezes i dyrektor ds. rozwoju Mennicy Mazovia. – "W związku z tym kupują bardzo duże ilości kruszcu. Podobnie postępują inwestorzy indywidualni. Fundamenty inwestowania w złoto pozostają więc niezachwiane i pod tym względem na rynku niewiele się zmienia".

Skala sierpniowego odbicia była znacząca. Według World Gold Council już w pierwszych dwóch tygodniach miesiąca cena LBMA Gold Price PM wzrosła o 9 proc., do 4391 dol. za uncję. Jako główne czynniki organizacja wskazywała zmianę oczekiwań dotyczących polityki pieniężnej w USA, słabszego dolara oraz ponowny napływ pieniędzy do funduszy ETF inwestujących w złoto. Słabsza inflacja, niższa sprzedaż detaliczna i gorsze nastroje konsumentów w Stanach Zjednoczonych ograniczyły oczekiwania na szybkie podwyżki stóp procentowych przez Fed, co zmniejszało koszt alternatywny posiadania złota.

Także kontrakty na złoto po kilku słabszych miesiącach wyraźnie odbiły, zyskując w sierpniu ponad 9,3 proc., a momentami cena uncji kruszcu zbliżyła się do 4700 dol. Wcześniej zaliczyły jednak spektakularną korektę, spadając od szczytu w końcówce stycznia do dołka w czerwcu o blisko 25 proc.

"Fizyczne złoto jest nadal pożądane przez rynek. Ostatnie wahania cen wynikały w dużej mierze z zachowania rynku finansowego i spekulacji na notowaniach złota, a nie ze zmian dotyczących samego fizycznego kruszcu" – ocenia prezes Mennicy Mazovia. – "Jeżeli inwestujemy w fizyczne złoto i patrzymy na nie długoterminowo, to pozostaje ono pożądanym aktywem. Złota nie da się po prostu wyprodukować w dowolnej ilości, dlatego jego podstawowe fundamenty się nie zmieniają".

Jednym z najważniejszych filarów popytu pozostają banki centralne. Z danych World Gold Council wynika, że w II kwartale 2026 roku ich zakupy netto wyniosły 289 t, o 62 proc. więcej niż rok wcześniej i pięciokrotnie więcej niż w słabym pod tym względem I kwartale. Największym raportowanym nabywcą w II kwartale był Narodowy Bank Polski, który zwiększył rezerwy o 51 t. Ludowy Bank Chin dokupił w tym czasie 33 t. Łącznie w pierwszej połowie roku zakupy netto banków centralnych wyniosły 345 t – mniej niż w rekordowych poprzednich latach, ale popyt w II kwartale wyraźnie przyspieszył.

Trend był widoczny także w kolejnych miesiącach. W samym lipcu Ludowy Bank Chin poinformował o zwiększeniu rezerw o 20 t, co było największym miesięcznym zakupem od końca 2023 roku i 21. z rzędu miesiącem powiększania oficjalnych zasobów złota. World Gold Council wskazuje, że wśród głównych motywów takich działań pozostają dywersyfikacja rezerw, zabezpieczenie przed ryzykiem geopolitycznym i finansowym oraz postrzeganie złota jako nośnika wartości.

"Banki centralne nadają trend i wyznaczają kierunek, w którym podążają również inni inwestorzy. Kupują fizyczne złoto jako element zabezpieczenia swoich rezerw, a ich działania są obserwowane przez inwestorów indywidualnych, fundusze oraz duże firmy. Dlatego kierunek nadawany przez banki centralne jest dla całego rynku bardzo ważny. Obecnie ich aktywność pozostaje jednym z istotnych czynników wspierających zainteresowanie złotem" – podkreśla Paweł Mazurek.

Popyt inwestycyjny nie ogranicza się jednak do instytucji. Według World Gold Council w II kwartale globalny popyt na sztabki i monety wyniósł ponad 307 t i utrzymał się na poziomie zbliżonym do analogicznego okresu poprzedniego roku. Producenci odpowiadają na zainteresowanie inwestorów indywidualnych, rozszerzając ofertę także o produkty pozwalające rozpocząć inwestowanie z mniejszym kapitałem.

"Oprócz popularnych jednouncjowych sztabek i monet oferują coraz szerszy wybór produktów o mniejszej masie, np. półgramowych czy półuncjowych sztabek oraz monet o masie 1/20 lub 1/10 uncji" – mówi przedstawiciel Mennicy Mazovia. – "Są to produkty typowo inwestycyjne, przeznaczone między innymi dla klientów indywidualnych, którzy nie chcą od razu angażować dużych kwot".

Zdaniem Pawła Mazurka dla części inwestorów przewagą fizycznego złota jest również niezależność od pośrednika finansowego. W przeciwieństwie do instrumentów opartych na cenie kruszcu właściciel sztabki lub monety pozostaje bezpośrednim posiadaczem aktywa. Istotne są też zasady podatkowe. Zgodnie z informacjami Ministerstwa Finansów prywatna sprzedaż rzeczy ruchomej po upływie pół roku – liczonego od końca miesiąca, w którym została ona nabyta – nie podlega PIT. Zasada ta dotyczy sprzedaży poza działalnością gospodarczą.

Ekspert zaznacza przy tym, że złoto należy traktować przede wszystkim jako aktywo długoterminowe i narzędzie zabezpieczania majątku, a nie inwestycję generującą regularny dochód. Jego atrakcyjność rośnie przede wszystkim w okresach zwiększonej niepewności gospodarczej, zmian w polityce pieniężnej, osłabienia walut i napięć geopolitycznych. Sierpniowe notowania pokazały jednocześnie, że w krótkim terminie rynek może pozostawać bardzo wrażliwy na komunikaty banków centralnych, zmiany rentowności obligacji i oczekiwania dotyczące stóp procentowych.

"Złoto jest bardzo popularną formą inwestycji dla inwestorów indywidualnych. Nie jest to aktywo, które bezpośrednio przynosi odsetki czy dywidendę, ale w długim terminie jego podstawową funkcją jest zabezpieczenie finansów" – podsumowuje Paweł Mazurek. 

Newseria, oprac. db 




wtorek, 1 września 2026

Czy gigantyczny dług Ameryki będzie napędzać ceny złota?


Cena złota spot (XAU) gwałtownie wzrosła w styczniu 2026 roku do rekordowego poziomu. Przekroczyła 5,5 tys. dol. za uncję intraday. Pod koniec czerwca br. spadła jednak poniżej 4 tys. dol. za uncję tak wynika z analiz Światowej Rady Złota (World Gold Council, WGC). Eksperci podkreślają, że na notowania złota wpływają m.in. czynniki geopolityczne czy też kondycja gospodarcza Stanów Zjednoczonych. 

 

Inwestycje w złoto coraz popularniejsze wśród inwestorów indywidualnych. Fot. Pixabay.

 

"Po bardzo wysokich wzrostach na początku 2026 roku i dość dużej korekcie na początku II kwartału obecnie sytuacja na rynku jest coraz bardziej dynamiczna. Inwestorzy indywidualni zaczynają znowu wracać do zakupów złota" – mówi Paweł Mazurek, prezes i dyrektor ds. rozwoju Mennicy Mazovia.

Cena złota na Londyńskiej Giełdzie Złota (LBMA) w 2025 roku ustanowiła 53 nowych rekordów wszech czasów. Średnia cena w IV kwartale wyniosła 4135 dol. za uncję (wzrost o 55 proc. r/r), co dało najwyższą roczną średnią na poziomie 3431 dol. za uncję (+44 proc. r/r). Tak wynika z danych WGC.

"Ostatni rok był bardzo dynamiczny, jeżeli chodzi o notowania kursu złota. W ciągu roku, a tak naprawdę półtora, ceny wzrosły o ponad 65 proc., co było ewenementem od prawie 50 lat" podkreśla Paweł Mazurek.

Zdaniem analityków Światowej Rady Złota pierwsze półrocze 2026 roku pokazało, że ​​złoto pozostaje wrażliwe na rosnące obawy geopolityczne i nagłe zmiany nastrojów inwestorów. 

"Obecna korekta jest zjawiskiem bardzo normalnym, jednakże bardzo dynamiczne wahania cen złota wynikają z tego, że wielu inwestorów, którzy starają się szybko zarobić na złocie, postanowili spekulować na jego cenach. W związku z tym one bardzo się wahały w krótkim czasie, jednakże same fundamenty inwestowania w złoto są niezachwiane" – wyjaśnia prezes i dyrektor ds. rozwoju Mennicy Mazovia.

W 2025 roku obrót złotem osiągnął rekordową średnią wartość 361 mld dol. dziennie. Londyn jest kluczowym centrum handlowym z wolumenem obrotu pozagiełdowego przekraczającym 160 mld dol. dziennie, głównie w formie kontraktów spot. COMEX jest liderem w obrocie instrumentami pochodnymi, a zaraz za nim znajduje się szybko rozwijająca się giełda kontraktów terminowych w Szanghaju: 

"Wcześniej raczej nie zdarzały się sytuacje tak drastycznego spekulowania na złocie. Wynika to z bardzo dynamicznej sytuacji zarówno na rynku papierów wartościowych, jak i obligacji skarbowych, szczególnie Stanów Zjednoczonych, a także sytuacji geopolitycznej. W momencie kiedy rozpoczęła się wojna w Iranie i walka o przepustowość cieśniny Ormuz, inwestorzy postanowili zrealizować swoje zyski na złocie. W związku z tym cena gwałtownie spadła" tłumaczy Paweł Mazurek.

Według analityków WGC przy obecnych poziomach cena złota jest zasadniczo zgodna z globalnym otoczeniem umiarkowanego wzrostu. W grę wchodzi spadająca, ale wciąż wysoka inflacja oraz oczekiwania dalszego, choć ograniczonego, zacieśniania polityki pieniężnej przez banki centralne. Zgodnie z prognozami cena złota prawdopodobnie utrzyma się w stosunkowo wąskim przedziale (+5 proc.): 

"Tradycyjnie najmocniej na notowania złota wpływają czynniki geopolityczne, jak również te wynikające z głównej gospodarki świata, czyli Stanów Zjednoczonych. Najczęściej inwestorzy w momencie, kiedy obligacje skarbu USA są wysoko oprocentowane, odwracają się od fizycznego kruszcu, żeby móc zrealizować zyski na obligacjach skarbowych. Obecnie jednak zadłużenie Stanów Zjednoczonych jest duże. Wysokie oprocentowanie obligacji nie wynika z siły gospodarki, ale niektórzy się obawiają, że ze zbyt dużego zadłużenia. W związku z tym wracają do inwestowania, zabezpieczania w fizycznym złocie" tłumaczy ekspert. 

Dług publiczny Stanów Zjednoczonych 18 sierpnia br. po raz pierwszy w historii przekroczył barierę 40 bln dol. Składa się na nie 32,266 bln dol. w skarbowych papierach wartościowych i zadłużenie wewnątrzrządowe na kwotę 7,782 bln dol.

"Sytuacja na rynku złota, po bardzo burzliwym I kwartale 2026 roku, kiedy osiągnęło ono swoją historyczną cenę i po dość wyraźnej korekcie o ok. 25 proc., w II–III kwartale sytuacja była dość spokojna. Inwestorzy indywidualni zobaczyli, że znowu cena kruszców – zarówno złota, jak i srebra – rośnie, w związku z czym jest coraz większe zainteresowanie zakupami fizycznego kruszcu" zaznacza prezes i dyrektor ds. rozwoju Mennicy Mazovia. 

Całkowity popyt na złoto, wliczając w to transakcje OTC, w II kwartale 2026 roku pozostał niezmieniony w ujęciu r/r i wyniósł 1,269 tys. t. Tym samym w I półroczu osiągnął on poziom 2,522 tys. t (+2 proc. r/r), a jego rekordowa wartość – 380 mld dol. 

"Po bardzo burzliwym 2025 i początku 2026 roku nie spodziewałbym się aż tak gwałtownych skoków cen złota. One będą rosły i wszystko na to wskazuje. Sytuacja geopolityczna i kondycja finansów Stanów Zjednoczonych wskazują na to, że inwestorzy będą się jednak odwracać od obligacji skarbu USA. Nie wiemy jeszcze również, jak będzie wyglądała sytuacja na rynkach finansowych" – mówi Paweł Mazurek.

Podkreśla, że rynki finansowe od wielu miesięcy przeżywają hossę, a niektórzy specjaliści zastanawiają się, jak długo jeszcze ona potrwa: 

"W momencie kiedy rynki finansowe i giełdy zaczynają spadać, wtedy wszyscy inwestorzy wracają do złota. Trudno obecnie powiedzieć, jak długo potrwa hossa na rynku papierów wartościowych. Jeżeli ona się skończy, to wtedy będzie większa dynamika również na rynku złota" uważa prezes i dyrektor ds. rozwoju Mennicy Mazovia.

Newseria, oprac. db